JA

Witajcie Czy dziś czy jutro … Rozpoczynam swoją przygodę z pisaniem bloga… Czy wytrwam ? Czy będzie to sukces ? Czy będzie dużo odbiorców? Pojawia się mnóstwo pytań i jeszcze więcej wątpliwości,...

Witajcie
Czy dziś czy jutro …
Rozpoczynam swoją przygodę z pisaniem bloga… Czy wytrwam ? Czy będzie to sukces ? Czy będzie dużo odbiorców? Pojawia się mnóstwo pytań i jeszcze więcej wątpliwości, ale do odważnych świat należy.
O leasingu
Opowiem wam swoją historię jak trafiłem do branży leasingowej , Ci co mnie znają wiedzą że pół życia jestem związany z branża finansowa. Leasing był nowością.
W 2016r .rozmawiając z sąsiadem na temat pracy itp. Usłyszałem że jest interesująca firma w Olsztynie – Go-leasing – i poszukuje pracowników .Kolega był i już miał podpisywać umowę ,ale zrezygnował. Dostałem numer do prezesa G.O. nie zastanawiając się długo …zadzwoniłem …
Zostałem zaproszony na rozmowę .Potem drugą …
I tak zostałem przyjęty do zespołu Go-leasing. I zakochałem się w branży leasingowej.
Dlaczego – ponieważ w tej branży dzieje się naprawdę dużo …Pamiętam pierwsze słowa D.Z. który poinformował mnie że decyzja pozytywna i umowa to dopiero początek zabawy…
Każdego dnia spotykam się z różnego rodzaju ludźmi tzn. ( słucham ich przez telefon )
Każdy dzień to niezliczona ilość telefonów , i nie są to telefony tylko z rozmowami handlowo-sprzedażowymi .Ale pierdylion rozmów dotyczących ustaleń ,warunków, akceptacji, zamówień, wyjaśnień, próśb, grózb, itp.
Co najbardziej ciekawe jak mawiamy w oddziale …to spokojna praca w leasingach
Dlaczego -ponieważ każdego dnia jest inna sytuacja do wyjaśnienia, każdego dnia jest inny problem do rozwiązania, każdego dnia jest inny człowiek na linii, każdego dnia uczę się czegoś nowego…
W swoich postach , wpisach będę wam opowiadał o pracy którą wykonuję na co dzień , opisując dane tematy, ich zawiłości , to jakie rozwiązania wymyśliłem , to z czym przychodzą klienci , to jak można pomagać ludziom i spełniać ich marzenia.
Ja w swojej pracy – po prostu -Spełniam ludzkie marzenia
Dzień w pracy …Dzwoni potencjalny klient . Który na wstępie informuje że on chce się dowiedzieć …
Klient Kowalski nie ma jeszcze firmy , ale myśli o założeniu jej …chciałby auto używane rata 500zł … na pytanie o wkład własny ( czyli o opłatę wstępną odpowiada że najlepiej bez , lub jak najmniej )
Z takimi potencjalnymi klientami mam zawsze rozterki i nie za bardzo wiem jak się zachowywać
Z jednej strony trzeba być uprzejmym -zawsze-
Odpowiadać na zadane pytania , Wyjaśniając wszystko co nurtuje klienta . Poświęcić mu czas … zbudować relacje ,zaufanie . W skrócie poprowadzić rozmowę tak , aby Kowalski zadzwonił ponownie gdy będzie miał firmę.
Doświadczenie uczy że taki Kowalski wraca bardzo rzadko.
Dlaczego , i tu pojawiają się dwa aspekty


1) Brak zakontraktowania z klientem działań , żle przeprowadzona rozmowa handlowa .Zbyt mała ilość czasu poświęcona klientowi , itd.
2) Kowalski , tylko chciał się dowiedzieć…


Szukając rozwiązań najbardziej optymalnych dla takich potencjalnych klientów , zauważyłem że traktuje ich z góry jako „zawracaczy dupy” to jest na pewno do poprawy .Bo każdy człowiek , z którym masz możliwość rozmowy to potencjalny klient na leasing . A jeśli nie on to może poleci Cię komuś …podczas swoich rozmów ze znajomymi powie …słuchaj rozmawiałem z takim fajnym człowiekiem …a ty szukasz leasingu zadzwoń do niego -tu masz numer >
Kolejnym elementem dlaczego …Kowalski jest tak potraktowany, jest po prostu wynagrodzenie …nikt nie zapłaci mi za rozmowę z klientem .Tylko za sprzedany leasing. A człowiek ze swej natury ma z tyłu głowy że musi się koncertować na tych klientach na których jest w stanie szybko zarobić.
Ciekaw jestem waszych opinii na temat jak Wy podchodzicie do klientów , którzy tylko potrzebują informacji , w jaki sposób sobie radzicie ?